2000 POLSKA U PROGU MILENIUM

Nawałnica nad Polską

NADZIEJA

Na początku nowej ery w kraju panował optymizm. Ustalono datę przystąpienia do Unii Europejskiej. Niektóre kraje zachodnie otworzyły rynki pracy dla nowych członków. Gospodarka w Polsce nie była wtedy w dobrej kondycji, była daleka od dobrej czy nawet średniej. Masowe opuszczanie kraju przez wykształconych i wykwalifikowanych, młodych ludzi rozpoczęło się po 01 maja 2004 roku. Kilka milionów wyjechało i osiedliło się w całej Europie Zachodniej. Pieniądze zarobione w euro przez młodych Polaków w większości wysłane były do Polski inwestowane w nieruchomości, grunty, nowe firmy lub spłacanie pożyczek zaciągniętych w Polsce. Niektórzy nie do końca chcieli zintegrować się z kulturami, do których przybyli. Głównym celem opuszczenia ojczyzny było zarobienie wystarczającej ilości pieniędzy i inwestycja w kraju.

anioły tańczące na polskim nienbie, fresk
‚Niebo polskie’ Jana Cybisa i Jana Zamoyskiego powstało w 1939 roku. Zniszczone po wybuchu wojny w roku 1918 dzieło odtworzyli artyści z ASP w Gdańsku

IRLANDIA

W tym czasie już na kilka lat zdążyłam opuścić Polskę. Wyjechałam uczyć się języka angielskiego do Irlandii z planem pozostania tam przez 6 miesięcy, stało się tak, że zostałam w Dublinie przez kolejne 20 lat. W tym czasie nie miałam pojęcia, że Irlandia przeżywa ogromny wzrost gospodarczy. Moje wyobrażenie o kraju bardzo różniło się od tego z czym się spotkałam.

Dublin przypominał mini wersję Londynu, megamiasto, które odwiedziłam kilka lat wcześniej. Pędzący tłum ludzi z głową skierowaną ku ziemi. Samochody jadące z ogromną prędkością przez centrum miasta, jakby była to autostrada. Gorączkowy styl życia w mieście o zapachu morza i jęczmienia wykorzystywanego do produkcji Guinnessa.

Irlandzka wieś wyglądała właśnie tak, jak to sobie wyobrażałam. Jeśli kiedykolwiek odwiedzisz Irlandię, wybrzeże na pewno Cię nie zawiedzie. Podróżując, można odnieść wrażenie, że kraj żyje z miłosierdzia oceanu, który postanowił pozostawić kawałek ziemi nad wodą, tworząc wyjątkową kulturę zrelaksowanych irlandzkich tubylców.

Montaż miasta Dublin wykonanych ze różnych zdjęć przez Sean Hillen
The Oracle at O’Connell St. Bridge, Dublin by Sean Hillen

POLSKA

Wtedy była ona celem moich wakacji. Wczesnym latem, pola tu pokryte są zielonymi uprawami zbóż lub żółtymi połaciami kwitnącego rzepaku. Ocean żywności czekający na swój zbiór. Wówczas polska żywność była jednym z największych zagrożeń dla wspólnego rynku europejskiego. Tania polska żywność miała przejąć europejskie półki w supermarketach. Zachodni rolnicy straciliby źródło utrzymania, tak głosiła ówczesna propaganda, tak się nigdy nie stało. Dziś, żywność w polskich supermarketach jest tak samo droga, jak na zachodzie, pomimo znacznie niższych płac w Polsce. Jest jednym z największych miesięcznych wydatków.

Nawałnica, burza, polska wieś
Nawałnice nad Polską, 2017

2005 jest rokiem śmierci polskiego papieża. Coś w kraju zmieniło się na zawsze, straciliśmy kręgosłup moralny i do dziś naród nie ma nikogo, na kim mógłby się oprzeć. Dzisiaj mamy pełne żołądki, budujemy domy mieszkalne z ogródkami, jeździmy na wakacje, niczego nam nie brakuje. Jesteśmy prawdziwymi konsumentami, dokładnie takimi, jakimi zawsze chcieliśmy być. Wydawaj, wydawaj, wydawaj, jakby jutra nie było. Oddajemy się krótkotrwałym przyjemnościom.

Pojawia się nowe młode pokolenie, ruch narodowy, wypełniony integralnymi młodymi ludźmi, którzy szukają autorytetów i poszukują wartości, o które walczyło pokolenie ich dziadków i pradziadków. Jednocześnie oni sami stali się autorytetami jeszcze za swojego życia. Przynoszą nadzieję.

Wszystkie zdjęcia podlinkowane są do oryginalnych źródeł.

Autor: Aleksandra Walkowska

OGRÓD Z TRAW

Dublin Botanic Garden

OGRÓD ZAPROJEKTOWNAY
Z TRAW OZDOBNYCH

Ogród Botaniczny w Dublinie wśród różnego rodzaju ogrodów, ma jeden całkowicie zaprojektowany z traw ozdobnych. Są tam najbardziej popularne trawy, wszelkiego rodzaju stipy i miscanthusy, ale to tylko te, które zauważyłam i rozpoznałam, a jest ich znacznie więcej. Ogród ten będzie wyglądał najlepiej pod koniec lata, właśnie wtedy trawy osiągną pełen wzrost i wysokość. Wybiorę się tam ponownie i dodam kilka zdjęć do postu. Nastrój ogrodu też się zmieni, co będzie warto sfotografować i porównać.

OGRÓD TRAW OZDOBNYCH

Wiem, wiem, to nie jest najlepsza jakość, tylko na taką jakość pozwala mi mój stary aparat Lumix … któregoś dnia go po prostu wznownie, a co mi tam! 😛

Ogród z trawami ozdobnymi sprawia, że myślę o morzu i jego łagodnych falach. To kształt traw, które podobnie jak fale są owalne i w podobny sposób poruszają się. W górę i w dół pod kątem podążając za wiatrem. Albo jak wodorosty poruszające się wraz z prądem morskim. Widok jest bardzo odprężający i hipnotyzujący. Trawy bardzo dobrze prezentują się w późnym popołudniowym słońcu, w ‚czasie herbaty’ jak mówią tu na wyspach 🙂 Pięknie też wyglądają na nich krople deszczu, a później mróz i szron. Są bardzo poetyckie. Jak żadne inne byliny, wnoszą do ogrodu dźwięk – niskie pogwizdywanie. Długie, cienkie liście ocierają się o siebie, dodając muzykę do ogrodu.

Muszę szczerze powiedzieć, że Ogród Botaniczny w Dublinie mógłby mieć dużo lepszą stronę internetową, z piękną fotografią, zwłaszcza że wizualnie ma tak wiele do zaoferowania.

SZKLARNIE


Ogród Botaniczny w Dublinie powstał w 1795 roku, jest bardzo wiktoriański, szczególnie szklarnie przypominające Crystal Palace Expo z 1851 roku w Londynie.

 


DOM WIKINGÓW

 

Myślę, że było by wspaniale, gdybyśmy mogli mieszkać w tego typu ekologicznych domach, co nie? Domy takie wymagały remontu co 20 lat, przy raczej bardzo niskich kosztach, w porównaniu z tym ile remont kosztuje dzisiaj. Domy Wikingów były organiczne wewnątrz i na zewnątrz, więc bardzo korzystne dla naszego zdrowia. Kiedy dom się ‚skończył’ z różnych względów, zostawał po nim tylko kompost. W przeciwieństwie do dzisiejszej architektury, betonowych molochów, które wymagają bardzo długiego czasu aby zamieniły się w gruz. O ile niższe były by nasze kredyty mieszkaniowe gdybyśmy żyli jak Wikingowie!

Dom Wikingów, Ogród Botaniczny w Dublinie
Dom Wikingów, Ogród Botaniczny w Dublinie

Dom Wikingów, Ogród Botaniczny w Dublinie

W czasach Wikingów w Dublinie, każdy dom miał ogrodzenie i długą działkę, w której prawdopodobnie trzymał kurczaki, rosły warzywa, włókna i rośliny barwiące.

Wiemy, że jedli dużo pszenicy i jęczmienia – do 1 kg dziennie! A także uprawiali kapustę, fasolę i cebulę. Znaleziono duże ilości kości pochodzących od owiec i świń hodowlanych, a także ryb i skorupiaków z zatoki w Dublinie. Co oznaczało, że mają zdrową i zróżnicowaną dietę.

Z okolicznych lasów ścinali dąb. Jesion i leszczyna służyły do budowy ich domów, które prawdopodobnie pokryte były strzechą z trzciny lub szuwar. Dom potrzebował odbudowy co 20 lat, w tym czasie pierwotnie zebrany las do budowy domu, zdążył się odrodzić – idealnie zrównoważony ekosystem.

Dom Wikingów, Ogród Botaniczny w Dublinie

Kliknij na link lub zdjęcie tekstu, aby zobaczyć proces budowy domu Wikingów.

Dom Wikingów, Ogród Botaniczny w Dublinie

Pierwsi Dublińczycy używali lnu oraz wełny do odzieży i barwili je jasnymi kolorami. Po kilku praniach ubrania były ponownie barwione, aby je rozjaśnić.

Madder (Rubia tinctorum) wytwarza czerwony barwnik z 2-letnich korzeni. Trawy są zanurzane w wodzie przez noc, a następnie podgrzewa do temperatury 80 stopni. Przędzę, zanurza sie w roztworze Alum przez noc, pozniej pozostawia sie przez godzinę w temperaturze 80 ° C, a następnie pozostawia do ostygnięcia przez 2 dni.

Woad (Isatis tinctoria) liście sa fermentowane przez okres do 2 tygodni w wiadrze z nieświeżym moczem! Włókna zanurzone w roztworze są na początku żółte, ale w ciągu kilku minut stają się zielone, a na końcu niebieskie, gdy są wystawione na działanie powietrza – obserwowanie tego zdarzenia jest prawie jak magia!

Weld (Reseda luteola) jest nadal powszechną rosliną w Dublinie. Liście i łodygi kwiatów zanurza się w wodzie (z dodatkiem kredy) przez noc, a następnie gotuje przez godzinę. Tekstylia są barwione w gorącym roztworze i tylko przemywane w zimnej wodzie.

Autor: Walkowska Aleksandra

Save

Save

Save

Save

Save

Save

Save

Save

Save

Save

Save

Save

Save

Save

Save

Save

Save

Save

Save

Save

Save

Save

Save

BLOOM FESTIVAL 2017, CZĘŚĆ III

Bloom Festival 2017, Dublin

BLOOM FESTIVAL 2017

Te zdjęcia, to zbiór ogrodów. Niestety nie udało mi się odnotować ich nazw, oraz projektantów. Muszę zaznaczyć, bo czułabym się źle gdybym tego nie powiedziała 😉 rośliny nie będą wyglądać tak dobrze, jeśli są posadzone tak blisko siebie. Posadzone tak gęsto w ogrodzie będą walczyć o swoje terytorium i dostęp do światła, więc mocniejsza, wyższa roślina wyeliminuje tą mniejszą z ogrodu.

Sposób, w jaki ogrody tutaj zostały zaprojektowane (z wyjątkiem Wall Garden) jest tylko dla potrzeb festiwalu i ich strony wizualnej. To jest trochę tak, jak z pokojami w IKEA z idealną kolorystyką, stylizacją i aranżacją obiektów. Wszystko jest bardzo czyste i schludne, ale nikt tam nie mieszka, to tylko scenografia zbudowna po to aby inspirować!

Papierowe kwiaty zostały zaprojektowane i stworzone przez Queens of Neon.

Pozytywnej inspiracji życzę!

BLOOM FESTIWAL VLOG

OGRÓD ZA MUREM (THE WALL GARDEN)

Bloom Festival, 2017, The Wall Garden
Bloom Festival, 2017, The Wall Garden

Bloom Festival, 2017, The Wall Garden

Bloom Festival, 2017, The Wall Garden

Bloom Festival, 2017, The Wall Garden

BIEL, CZERWIEŃ & FIOLET

PAPIER, KOLORY & DREWNO

 

 

Autor: Aleksandra Walkowska

Save

Save

Save

Save

Save

Save

Save

Save

Save

Save

OGRÓD BOTANICZNY MARIMURTRA NA COST BRAVA

Marimurtra Botanical Garden

OGRÓD BOTANICZNY MARIMURTRA

Ogród Botaniczny Marimurtra położony jest nad brzegiem Morza Śródziemnego, na szczycie skalistego klifu w Blanes, w Hiszpanii. Jest to dzieło niemieckiego botanika Carla Fausta, który rozpoczął budowę ogródu w latach 1920 tych.

Jest to teren o powierzchni czterech hektarów, który jest zdominowany przez las śródziemnomorski podzielony na trzy strefy; subtropikalną, umiarkowaną i śródziemnomorskią.

Mój przyjaciel odwiedził ogród Marimurtra zeszłej zimy, niektóre zdjęcia pochodzą z tamtejszej wizyty. Można zauważyć na nich inne światło, również rośliny lub niektóre z nich wyglądają inaczej, ponieważ były w stanie wegetacji. Udaliśmy się do ogrodu ponownie, pod koniec kwietnia tego roku. Najlepiej pewnie jest wpadać tam kilka razy w cąigu roku i o różnych jego porach. Jest sporo do zobaczenia, bo aż 3000 egzotycznych gatunków roślin i mnóstwo innych odwiedzających, którzy również starają się o chwilę prywatność aby pobyć sam na sam w tym miejscu. Tak więc, konkurencja o strefę prywatności jest spora. Jest tam również mały stawek z dużą ilością ryb koi czyli japońskiego karpia 😀

Ściana poezji w Ogrodzie Botanicznym Marimurtra

Marimurtra Botanical Garden
Ściana poezji

Wezwanie do Neapolu
(J.W. Goethe, przel. Adam Mickiewicz, 1882)

Znasz li ten kraj,
Gdzie cytryna dojrzewa,
Pomarańcz blask
Majowe złoci drzewa?
Gdzie wieńcem bluszcz
Ruiny dawne stroi,
Gdzie buja laur
I cyprys cicho stoi?
Znasz li ten kraj?…
Ach! tam, o moja miła!
Tam był mi raj,
Pókiś ty ze mną była!

To nie jest tłumaczenie poematu Goethego, który jest na ścianie, jest to najbliższa wersja przełożona przez A. Mickiewicza. Angielskie tłumczenie jest dużo bliższe orginału, można sprawdzić na angielskiej wersji tutaj.

***

Ogród ma w sobie mitologicznego ducha … miałam wrażenie, że był inspirowany mitologią grecką. Wenus, Posejdon, Afrodyta czy Zeus unoszą się łagodnie nad ogrodem i klifami, w atmosferze bezpieczeństwa i spokoju 😉 Ogród Marimurtra jest jednym z tych miejsc, w których łatwo o duchową podróż … czas w tradycyjnym rozumieniu, tam nie istnieje 🙂

 

 

ZBLIŻENIA

Ryby koi nie są przyzwyczajone do kamery!

   

Autor: Walkowska Aleksandra

Post powstał we współpracy z Sparky Magazine, zdjęcia i video wykonane przez Sparky Magazine.

Save

Save

Save

Save

Save

Save

Save

Save

Save

Save

Save

Save

Save

Save

Save

Save

Save

Save

Save

Save

Save

Save

Save

Save

Save

Save

Save

Save

Save

BOGINI NATURA – ZIMA

white frost on the trees in winter

MOŻEMY MIEĆ WIELU BOGÓW

Ale miejmy jedną Boginię i niech będzie to natura. Inspirujące i niepowtarzalne widoki pełne kształtów, zapachów, kolorów i dźwięków są jak darmowe prezenty, niedoceniane, niezauważalne, zbędne. Natura oddaje to co dostała z nawiązką. Czeka nas być może, świata pełen szarości, plastiku, zdekonstruowanego życia bez ducha i nadziei albo jego utopijna wersja. Troszcz się o swoją Boginię, zawsze, gdziekolwiek jesteś.

ZIMOWA SZADŹ

Autor: Walkowska Aleksandra