POSTKOMUNISTYCZNA WRZŚNIA

post communism in Poland

ZMIENIAJĄCA SIĘ WRZEŚNIA

W okresie komunizmu i postkomunizmu była surowa, odarta ze skóry, szara, smutna. Jak w powieściach Żeromskiego, gdzie czuje się zapach błota, chłodu, wilgoci i dotkliwą biedę. We Wrześni znajdowały się dwa kina; Pionier i Tonsil, które sponsowrowane przez miejscowe zakłady produkcyjne. Po okresie reprywatyzacji okazały się nierentowne. Zostały zlikwidowane. I tak było ze wszystkim. W całej Polsce.

Trzepak we Wrześni. Fot. Ireneusz Zjeżdżałka
Luksfery, Września. Fot. Ireneusz Zjeżdżałka
Luksfery, Września. Fot. Ireneusz Zjeżdżałka
Zachrystia, Fot. Ireneusz Zjeżdżałka

Co komunizm i nowa ideologia, a właściwie jej brak potrafi zrobić z miastem i żyjącymi w nim ludźmi? Wyzbywa ich ambicji i motywacji, ale nawet z ich brakiem da się żyć. Głęboko ukryta, skrywała się nadzieja na zmianę. Zmiana może być tylko na lepsze, tak się mówi. Zmiana jest atrakcyjniejsza od bierności i stagnacji.

Podwórko, Września. Fot. Ireneusz Zjeżdżałka
Podwórko, Września. Fot. Ireneusz Zjeżdżałka
Trabant, Września. Fot. Ireneusz Zjeżdżałka
Trabant, Września. Fot. Ireneusz Zjeżdżałka

Porównując teraźniejszość z tamtym okresem okazuje się, że miał on też swoje plusy. Mieliśmy bardzo zdrową żywność choć nasze dania były proste i tradycyjne. Nikt nie robił kariery. Ludzie mieli pracę i tak ją nazywali. Nie rodziły się frustracje związane z niespełnieniem w życiu zawodowym. Kobiety rodziły dzieci, pracowały, prowadziły dom. Nie pisały na ten temat książek. Nie przychodziło im do głowy, że są  z tego powodu bardziej ciemiężone lub bardziej wyzwolone. Dzieci i młodzież poznawały świat na świeżym powietrzu ucząc się samodzielności. Czas jakby wolniej płynął w ciszy …

Marzyliśmy o wolnym świecie, a on okazał się ani lepszy, ani gorszy.

Rzeka Wrześnica. Fot. Ireneusz Zjeżdżałka
Rzeka Wrześnica. Fot. Ireneusz Zjeżdżałka
Ołtarz, Fot. Ireneusz Zjeżdżałka

Wszystkie zdjęcia podlinkowane są do oryginalnych żródeł.

Autor: Aleksandra Walkowska