DUBLIN W SWEJ DZIUROWATOŚCI

WIELKIE WYZWANIE DLA PIESZYCH I ROWERZYSTÓW

Niestety Dublin nie jest przyjaznym miastem dla rowerzystów. Jest to miasto o długiej historii i dziś już nie może być rozciągnięte w taki sposób, aby straczyło miejsca dla rowerzystów i pozostałego ruchu ulicznego. Tu naprawdę trzeba uważać podczas jazdy na rowerze. To co chcę opisać, może wydawać się nawet zabawne lub frustrujące – w zależności od nastroju… to trochę jak oglądnie Monty Python.

Zacznę od pytania … Czy przez Dublin przeszło kiedykolwiek trzęsienie ziemi lub tsunami?
Popękane płytki na chodniku ruszają się pod stopami przechodniów. Przypominają pękniętą skorupkę jajka, która nie została uszczelniona i prawdopodobnie już nigdy uszczelniona nie będzie. Idąc po owym chodniku, straj się nie stracić równowagi, a wszystko będzie w porządku.

 

 

Są też dziury w chodniku! Na tej samej nawierzchni, która w weekendy gości koneserów alkoholu, często wspartych na wysokich obcasach. Otwory te są całkowicie nieoczekiwane, takie niespodzianki – wolę nazywać je w ten sposób, bo jest lepsze słowo niż – pułapka. Niespodzianki dziury pozostają otwarte po pracach budowlanych. Najlepiej omijać, nocna pora.

 


 

Są też całe zaprawy betonu nonszalancko rzuconego na asflat. Beton ma teraz wybrzuszenia i zaczyna się przekształcać w miniaturowe wzgórza, przypominające topniejący grunt twrzony przez lawę wulkaniczną. Takie twory, musiały powstać z zamiarem rozwiązania problemu, lecz niestety z przeciwnym rezultatem. Dziś warstwy betonu przypominają prehistoryczne zwierzęta, które jak krokodyle obserwują przechodniów z brzegu chodnika. Uważaj, bo cię złapią!

 

 

Aby być w porządku do miasta, przyznaję ogólnie nie jest aż tak źle, w zasadzie w większości jest ok (czy po prostu się przyzwyczaiłam?). Niestety problemy nigdy nie zostają rozwiązane, pozostawia się je samym sobie, aby mogły rozwijać się w swym zaniedbaniu. Co sprawia, że rowerzyści w tym mieście czują, że żyją!

‚Tak jak jest wystarczy’ – jak mówią Irlandczycy.

 

 

Fotografie zostały wykonane na Camden Street, Rathmines i Rathgar.

Autor: Walkowska Aleksandra

 

Follow Walkowska Design on:
Facebook
Facebook
Instagram
Youtube
Pinterest
Pinterest
LinkedIn
Follow by Email
GOOGLE
GOOGLE
http://walkowska.com/pl/dublin-w-swej-dziurowatosci/
SHARE

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *