FESTIWAL OTWARTY DOM 2016 / DUBLIN

The Brass Kitchen, Rathmaines, Dublin, Ireland, Airbnb

FESTIWAL ARCHITEKTURY

Czym jest Festiwal Otwary Dom?

Festiwal Otwarty Dom w Dublinie to największy festiwal architektury w Irlandii, zapraszający wszystkich mieszkańców do zwiedzania swojego miasta. Działa poprzez prosty, ale mocny pomysł: pokazać wyjątkową architekturę, którą każdy może doświadczyć. Budynki, które nie są dostępne w weekend, z wycieczkami architektonicznymi udostępnionymi przez ekspertów.

Moim zdaniem jest to najlepszy festiwal odbywająca się w Dublinie. Z niecierpliwością czekam na to wydarzenie każdego roku. Jest bardzo dobrze zorganizowany. Grupa wolontariuszy opiekuje się zwiedzającymi, dla których dostępny jest katalog festiwalu oraz pomocne broszury. Wejście każdego obiektu ozdobione jest białymi balonami, które pomagają znaleść i rozpoznać budynek. Zwiedzający podzieleni są na małe grupy. Przewodnikiem po budynku jest sam architekt, właściciel domu lub pracownik instytucji, którzy dostarczają cennych informacji na temat historii miejsca, inspiracji projektu, problemów i kompromisów, które narosły w trakcie procesu tworzenia. Domy, w środku są często wielką niespodzianką, zawierającą sprytne rozwiązanie architektoniczne, nietuzinkową koncepcję i innowacyjność. Wewnątrz można znaleść gustowny wystrój doprawiony znanymi meblami szkoły Bauhausu albo wzornictwa skandynawskiego.

 

   

MOSIĄDZ I MARMUR

To dom, który widziałam podczas Festiwalu Otwary Dom w 2016 roku. Jest to trzykondygnacyjny wiktoriański dom mieszczący się w południowym Dublinie. Grupa, w której byłam oprowadzana była przez właścicielkę domu, która wtedy wspomniała, że jedno piętro jest dostępne do wynajęcia jako Airbnb.

Perłą domu jest z pewnością mosiężna kuchnia, która odbija światło i emanuje złotym blaskiem. Różne odbarwienia mosiądzu na powierzchni kuchni, współpracują bardzo dobrze ze ścianami, które odsłaniają warstwy kilku różnych farb wcześniej dekorujących przestrzeń. Właścicielka wspomniała, że owszem był pomysł, aby pomalować ściany w określonym kolorze, ale po oczyszczeniu ich zdecydowali się pozostawić je tak, jak jest. To na pewno dodaje charakter miejscu, nadając mu nieco niedokończony, szorstki wygląd, który bardzo dobrze pasuje do plamistego marmuru i mosiądzu. Mosiądz jest bardzo obecny w tym domu wraz z kolekcją dziwnych krzeseł.

Wydawać się może, że tu nadal trwa remont, który jeszcze zajmie trochę czasu. Takie jest pierwsze wrażenie. Jednak przyglądając się uważniej okazuje się, że każdy pojedynczy obiekt jest tu bardzo dobrze przemyślany, tworząc zrównoważoną stylizacyjną całość. Ogromne brawa dla Pani domu!

Zdjęcia zostały zrobione moim telefonem komórkowym HTC, rozdzielczość mogła być lepszą, ale zaskakująco wyszło całkiem nieźle.

KUCHNIA Z MOSIĄDZU

Kuchnia pokryta mosiądzem, The Open House Festival, Dublin
Kuchnia pokryta mosiądzem, The Open House Festival, Dublin

Kuchnia pokryta mosiądzem, The Open House Festival, Dublin

Kuchnia pokryta mosiądzem, The Open House Festival, Dublin

Kuchnia pokryta mosiądzem, The Open House Festival, Dublin

Kuchnia pokryta mosiądzem, The Open House Festival, Dublin

 

KUCHNIA Z MARMUREM

 

Brązowo marmurowa kuchnia, The Open House Festival, Dublin
Brązowo-marmurowa kuchnia, The Open House Festival, Dublin

Brązowo marmurowa kuchnia, The Open House Festival, Dublin

Brązowo marmurowa kuchnia, The Open House Festival, Dublin

Brązowa kuchnia, The Open House Festival, Dublin

Brązowa kuchnia, The Open House Festival, Dublin

Brązowa kuchnia, The Open House Festival, Dublin

KOMINEK

Wiktoriański kominek, The Open House Festival, Dublin
Wiktoriański kominek, The Open House Festival, Dublin

Wiktoriański kominek, The Open House Festival, Dublin

Wiktoriański kominek, The Open House Festival, Dublin

Wiktoriański kominek, The Open House Festival, Dublin

Wiktoriański kominek, The Open House Festival, Dublin

Wiktoriański kominek, The Open House Festival, Dublin

ŚCIANY

Ściana z obrazem The Open House Festival, Dublin
Ściana z obrazem The Open House Festival, Dublin

Ściana z obrazem The Open House Festival, Dublin

Ściana, The Open House Festival, Dublin

Ściana z obrazem The Open House Festival, Dublin

Ściana, The Open House Festival, Dublin

Ściana, The Open House Festival, Dublin

Ściana z obrazem The Open House Festival, Dublin

 

KRZESŁO, SOFY, KRAN

Białe krzesło, The Open House Festival, Dublin
Białe krzesło, The Open House Festival, Dublin

Niebieska sofa, The Open House Festival, Dublin

Sofa z poduszkami, Niebieska sofa, The Open House Festival, Dublin

Kran, The Open House Festival, Dublin

KWIATY I PATIO

Kwiaty, The Open House Festival, Dublin
Kwiaty, The Open House Festival, Dublin

Patio, The Open House Festival, Dublin

Autor: Aleksandra Walkowska

SENTYMENTALNE SZCZEGÓŁY

Brass letterbox in Dublin, Ireland

DIABEŁ TKWI W SZCZEGÓŁACH DRZWI

Szczegóły nie są szczegółami.
Tworzą projekt.

Charles Eames ~Architekt&Projektant Mebli

 

PAMIĘĆ

Niedawno musiałam opuścić miejsce, w którym spędziłam dobrych parę lat mojego życia. Nadszedł czas na potrzebna zmianę. Czas zrobienia miejsca na coś nowego. Człowiek potrafi przyzwyczaić się do wszystkiego. Często przyzwyczajamy się do dziwnych miejsc i sytuacji. Adaptacja to zdolność przetrwania. To ratunek i jednocześnie pułapka.

Co tworzy miejsce? Co zostanie zapamiętane?
Zapach, tekstura, światło, czasem dźwięki. Małe szczegóły.

Dom, w którym mieszkałam posiadał ukryte oryginalne, historyczne szczegóły. Mosiężna klamka do drzwi, skrzynka na listy, dzwonek do drzwi, który nie działa od stu lat! Drzwi frontowe tego miejsca są jak stare drzewo, w którego słojach ukrywa się historia.

 

 

Eksperymentowałam z różnymi nachyleniami w tym krótkim dokumencie fotograficznym. Podczas pisania tego postu eksperymentowałam również z nową wtyczką WordPressa o nazwie Gutenberg. Tylko w poście w wersji angielskiej, w wersji polskiem zabrakło mi cierpliwości do tej nowości.

Co myślę o wtyczce Gutenberg? Praca ze zdjęciami jest ok podczas tworzenia kolumn i różnych układów. Praca z tekstem jest mniej zabawna. Za każdym razem, gdy naciśnięty jest klawisz return, wtyczka tworzy nowe pole tekstowe. Trudno też wygenerować wolne przestrzenie, czyste i równomierne.

 

***

***

***

Autor: Aleksandra Walkowska

OPAKOWANIA WIKTORIAŃSKIE

Victorian tea and coffee packaging

OPAKOWANIA W STYLU WIKTORIAŃSKIM

Ten projekt to imitacja opakowań do kawy i herbaty, którego założeniem było zaprojektowanie produktu 3D, a następnie stylizacja i sesja zdjęciowa.

Firma Thompson Tea and Cofee Company z siedzibą w Wielkiej Brytanii importuje swoje produkty z Kenii od prawie 150 lat, więc oznacza to, że założyciele rozpoczęli swą podróż handlową w epoce wiktoriańskiej. To właśnie był mój punkt wyjścia do opracowania koncepcji opakowań.

 


Patrząc wstecz, myślę, że zainspirowała mnie książka, którą przeczytałam jako dziecko pod tytułem W pustyni i puszczy. Opowiada ona historię dwójki dzieci podróżujących przez Afrykę. Opis natury w powieści jest doskonały. Jako dziecko byłam w stanie wyobrazić sobie i czuć; kurz, wilgotność, upiorny upał, zapach wielbłądów, skóry, herbaty i tak kawy też, jeśli taka została opisana.

Chciałam stworzyć scenerię pikniku, gdzieś na pustyni wśród skał. Po bardzo długiej, męczącej podróży uczestnicy siedzą przy ognisku, przygotowując się do nocy. Pył, piasek, skały i skorpiony towarzyszą chwili.

W przypadku typografii, podążałam za tutorialem dotyczącym napisów historycznych, kliknij na link. Moje opakowanie na herbatę miało być dużo bardziej zielone, ale drukarka, którą mieliśmy w college’u nie oddzieliła kolorów. Pożyczyłam stare książki i chusty, fliżanke kupiłam w antykwariacie, a na pchlim targu kilka starych fotografii z ręcznie wypisanymi adresami. Pamiętam, że po targowaniu się zapłaciłam 5 euro! Rozumiem, że zapłaciłam za fakt, że NIE miałam tych rekwizytów bardziej niż za cokolwiek innego!

Po wydrukowaniu i złożeniu pudełek kolejnym etapem była stylizacja i sesja zdjęciową. Ostatecznym produktem jest kampania reklamowa dla Fallon & Byrne, co tutaj w Irlandii jest luksuwowym sklepem spożywczym i restauracją.

 

OPAKOWANIA WIKTORIAŃSKIE

OPAKOWANIA WIKTORIAŃSKIE

 

NAPISY&TYPOGRAFIA

OPAKOWANIA WIKTORIAŃSKIE

OPAKOWANIA WIKTORIAŃSKIE

 

ELEWACJA OPAKOWAŃ

OPAKOWANIA WIKTORIAŃSKIE
Opakowanie herbaty
OPAKOWANIA WIKTORIAŃSKIE
Opakowanie kawy

 

Autor: Aleksandra Walkowska

WIKTORIAŃSKIE KLIMATY

Victorian front garden

WIKTORIAŃSKIE OGRÓDKI

Dopełnieniem, ostatniego postu na temat czarno-białego reportażu w stylu lat czterdziestych, niech będą udokumentowane w maju roku 2018 ogródki domów w wiktoriańskiej dzielnicy Dublina, Rathgar.

W Irlandii nie trzeba podlewać ogrodów, nawet jeśli wyjątkowo długo nie pada, co zdarza się rzadko i tak z powodu wilgotności powietrza wszystko dookoła kipi życiem i zielenią.

 

W okresie rewolucji przemysłowej, nastąpił zdecydowany rozwój miasta Dublina, które wtedy jeszcze znajdowalo się pod panowaniem brytyjskim. Nie jestem fanem centrum miasta Dublina, ale bardzo lubię dzielnicę, w której mieszkam. Jest bardzo specyficzną, spacerując po niej, mam wrażenie jakbym przeniosła się w czasie do czasów kolonialnych.

Solidne drzwi frontowe ze zdobieniami, koniecznie z mosiądzu! Polerwowane do błysku co sobotę, przez bardzo dobrze wykształcone gospodynie domowe. Perfeckcyjnie dobrane kolory drzwi do elewacji budynków i roślin w ogródku. Romantyzm ukryty w organicznych liniach sklepień nad frotowymi drzwiami. Dystyngowana brytyjska czerń furtek, barierek i płotków. Idealna scenografia do flimu z okresu Art Nouveau.

 

wiktorianskie ogrody
wiktoriańskie ogrody
wiktoriańskie ogrody
wiktoriańskie ogrody
wiktoriańskie ogrody
wiktoriańskie ogrody
wiktorianskie ogrody
wiktoriańskie ogrody
wiktorianskie ogrody
wiktoriańskie ogrody
wiktorianskie ogrody
wiktoriańskie ogrody
wiktorianskie ogrody
wiktoriańskie ogrody
wiktoriańskie ogrody
wiktoriańskie ogrody
wiktoriańskie ogrody
wiktoriańskie ogrody
wiktoriańskie ogrody
wiktoriańskie ogrody
wiktorianskie ogrody
wiktoriańskie ogrody
wiktorianskie ogrody
wiktoriańskie ogrody
wiktorianskie ogrody
wiktoriańskie ogrody
wiktorianskie ogrody
wiktoriańskie ogrody
wiktoriańskie ogrody
wiktoriańskie ogrody
wiktoriańskie ogrody
wiktoriańskie ogrody
wiktoriańskie ogrody
wiktoriańskie ogrody
wiktoriańskie ogrody
wiktoriańskie ogrody
wiktoriańskie ogrody
wiktoriańskie ogrody
wiktoriańskie ogrody
wiktoriańskie ogrody
wiktoriańskie ogrody
wiktoriańskie ogrody
wiktoriańskie ogrody
wiktoriańskie ogrody
wiktoriańskie ogrody
wiktoriańskie ogrody

Autor: Aleksandra Walkowska

REPORTAŻ DOMU W RATHGAR

Rathgar House, Dublin, Ireland

DOM WIKTORIAŃSKI W DUBLINIE

Rathgar to wioska na południu Dublina, której początki sięgają 1862 roku. O ile mi wiadomo, na południu Dublina w wiktoriańskich domach mieszkali zazwyczaj protestanci, a dużo mniej katolicy. Dlatego też zawsze żyły tu bogatsze rodziny. Ten dom ma około sto pięćdziesiat lat i jest bardzo blisko domu, w którym urodził się James Joyce. Jest to przyjemna okolica, bezpieczna, cicha, bardzo zielona z mnóstwem pięknych, zadbanych ogrodów.

  

Był to mój pierwszy projekt z manualną kamerą, której celem było eksperymentowanie z różnego rodzaju kątami nachylenia, ostrością, oświetleniem i bezruchem. Chciałam to udokumentować w stylu lat czterdziestych. Przynajmniej tak, jak wydaje mi się, że życie wtedy wyglądało, ze swym powolnym tempem i rytmem dnia. Kiedy to ludzie mieli czas i ochotę porozmawiać i poznać się bliżej. Kiedy nie musieli robić setek rzeczy w ciągu jednego dnia. Kiedy nie musieli odnosić sukcesów, nie musieli być doskonali, piękni, bogaci i sławni. Za to byli ambitni, pracowici,  życzliwi i autentyczni.

Jest wiersz, który studiowałam w szkole podstawowej i z jakiegoś powodu, nastrój tego reportażu przypomina mi o nim.

 

Czesław Miłosz

Piosenka o końcu świata

(…) A którzy czekali błyskawic i gromów,
Są zawiedzeni.
A którzy czekali znaków i archanielskich trąb,
Nie wierzą, że staje się już.
Dopóki słońce i księżyc są w górze,
Dopóki trzmiel nawiedza różę,
Dopóki dzieci różowe się rodzą
Nikt nie wierzy, że staje się już.

Tylko siwy staruszek, który byłby prorokiem,
Ale nie jest prorokiem, bo ma inne zajęcie,
Powiada przewiazując pomidory:
Innego końca świata nie będzie,
Innego końca świata nie będzie.

***

Koniec Świata jedank przybył i do tego domu, ponieważ został on przejęty przez Permanent TSB Bank i wkrótce zostanie wystawiony na sprzedaż. Wszyscy lokatorzy muszą się wyprowadzić. Banki nie mają litości. Dla niektórych jest to Koniec Świata.

Reportaż domu wiktoriańskiego w Irlandii
Reportaż domu wiktoriańskiego w Irlandii
Reportaż domu wiktoriańskiego w Irlandii
Reportaż domu wiktoriańskiego w Irlandii
Reportaż domu wiktoriańskiego w Irlandii
Reportaż domu wiktoriańskiego w Irlandii
Reportaż domu wiktoriańskiego w Irlandii
Reportaż domu wiktoriańskiego w Irlandii
Reportaż domu wiktoriańskiego w Irlandii
Reportaż domu wiktoriańskiego w Irlandii
Reportaż domu wiktoriańskiego w Irlandii
Reportaż domu wiktoriańskiego w Irlandii
Reportaż domu wiktoriańskiego w Irlandii
Reportaż domu wiktoriańskiego w Irlandii
Reportaż domu wiktoriańskiego w Irlandii
Reportaż domu wiktoriańskiego w Irlandii
Reportaż domu wiktoriańskiego w Irlandii
Reportaż domu wiktoriańskiego w Irlandii
Reportaż domu wiktoriańskiego w Irlandii
Reportaż domu wiktoriańskiego w Irlandii
Reportaż domu wiktoriańskiego w Irlandii
Reportaż domu wiktoriańskiego w Irlandii
Reportaż domu wiktoriańskiego w Irlandii
Reportaż domu wiktoriańskiego w Irlandii
Reportaż domu wiktoriańskiego w Irlandii
Reportaż domu wiktoriańskiego w Irlandii
Reportaż domu wiktoriańskiego w Irlandii
Reportaż domu wiktoriańskiego w Irlandii
Reportaż domu wiktoriańskiego w Irlandii
Reportaż domu wiktoriańskiego w Irlandii
Reportaż domu wiktoriańskiego w Irlandii
Reportaż domu wiktoriańskiego w Irlandii
Reportaż domu wiktoriańskiego w Irlandii
Reportaż domu wiktoriańskiego w Irlandii
Reportaż domu wiktoriańskiego w Irlandii
Reportaż domu wiktoriańskiego w Irlandii
Reportaż domu wiktoriańskiego w Irlandii
Reportaż domu wiktoriańskiego w Irlandii
Reportaż domu wiktoriańskiego w Irlandii
Reportaż domu wiktoriańskiego w Irlandii

Autor: Walkowska Aleksandra

TANGO, MILONGA W DUBLINIE 2011

Tango-milonga, Dublin 2011

WIECZÓR MILONGA

Za trzecim razem gdy ruszyłam do podboju, czułam już się doświadczona i przygotowany z aparatem w moich rękach.

Taniec Milonga zawiera te same podstawowe elementy, co Tango, ale pozwala na większą relaksację nóg i ciała. Ruch jest zwykle szybszy, a przerwy są mniej powszechne. Zwykle jest to rodzaj rytmicznego chodzenia bez skomplikowanych postaci, z bardziej humorystycznym i rustykalnym stylem w przeciwieństwie do poważnego i dramatycznego Tango. (źródło: tutaj)

Musiałam sprawdzić czym różni sie milonga od tanga …

    

Wieczory tanga w Dublinie zawsze były dla mnie bardziej spotkaniami towarzyskimi. Świetny sposób na nawiązanie nowych znajomości. Tak zwane Trzecie Miejsce, określenie używane w marketingu. Miejsce spotkań ludzi, którzy nie są związani z miejscem pracy, rodziną lub osobistą przeszłością. Rozmowy są uniwersalne, wymagają dobrych umiejętności towarzyskich i szerokiej wiedzy, aby swobodnie poruszać się w rozmowie. Chyba, że ​​chce się rozmawiać tylko o tangu, ale jaki jest sens wnoszenia drewna do lasu?

Zdarzyło się już kilka małżeństw w tejże społeczności, kilkoro dzieci zdążyło się urodzić, jak i również nastąpiło kilka bolesnych rozstań. Niektórzy opuścili Irlandię na dobre, niektórzy pozostali lojalni wobec tanga od wielu lat. Ludzie przychodzą i odchodzą. Endorfiny nie przestają łączyć ludzi.

 

***

Jestem bardzo zadowolona z tej fotografii. Para stoi w bezruchu, koncentrując się przed tańcem. Są w innym świecie. Jest to bardzo relaksująca chwila. Za każdym razem, gdy na nich patrzę czuję błogość. Jestem zen. Nie potrzebuję nic więcej.

Dublin Tango, Milonga 2011
Dublin Tango, Milonga 2011

Autor: Aleksandra Walkowska