OPAKOWANIA WIKTORIAŃSKIE

Victorian tea and coffee packaging

OPAKOWANIA W STYLU WIKTORIAŃSKIM

Ten projekt to imitacja opakowań do kawy i herbaty, którego założeniem było zaprojektowanie produktu 3D, a następnie stylizacja i sesja zdjęciowa.

Firma Thompson Tea and Cofee Company z siedzibą w Wielkiej Brytanii importuje swoje produkty z Kenii od prawie 150 lat, więc oznacza to, że założyciele rozpoczęli swą podróż handlową w epoce wiktoriańskiej. To właśnie był mój punkt wyjścia do opracowania koncepcji opakowań.

 


 

Patrząc wstecz, myślę, że zainspirowała mnie książka, którą przeczytałam jako dziecko pod tytułem W pustyni i puszczy. Opowiada ona historię dwójki dzieci podróżujących przez Afrykę. Opis natury w powieści jest doskonały. Jako dziecko byłam w stanie wyobrazić sobie i czuć; kurz, wilgotność, upiorny upał, zapach wielbłądów, skóry, herbaty i tak kawy też, jeśli taka została opisana.

Chciałam stworzyć scenerię pikniku, gdzieś na pustyni wśród skał. Po bardzo długiej, męczącej podróży uczestnicy siedzą przy ognisku, przygotowując się do nocy. Pył, piasek, skały i skorpiony towarzyszą chwili.

W przypadku typografii, podążałam za tutorialem dotyczącym napisów historycznych, kliknij na link. Moje opakowanie na herbatę miało być dużo bardziej zielone, ale drukarka, którą mieliśmy w college’u nie oddzieliła kolorów. Pożyczyłam stare książki i chusty, fliżanke kupiłam w antykwariacie, a na pchlim targu kilka starych fotografii z ręcznie wypisanymi adresami. Pamiętam, że po targowaniu się zapłaciłam 5 euro! Rozumiem, że zapłaciłam za fakt, że NIE miałam tych rekwizytów bardziej niż za cokolwiek innego!

Po wydrukowaniu i złożeniu pudełek kolejnym etapem była stylizacja i sesja zdjęciową. Ostatecznym produktem jest kampania reklamowa dla Fallon & Byrne, co tutaj w Irlandii jest luksuwowym sklepem spożywczym i restauracją.

 

OPAKOWANIA WIKTORIAŃSKIE

OPAKOWANIA WIKTORIAŃSKIE

 

NAPISY&TYPOGRAFIA

OPAKOWANIA WIKTORIAŃSKIE

OPAKOWANIA WIKTORIAŃSKIE

 

ELEWACJA OPAKOWAŃ

OPAKOWANIA WIKTORIAŃSKIE
Opakowanie herbaty
OPAKOWANIA WIKTORIAŃSKIE
Opakowanie kawy

 

Autor: Aleksandra Walkowska

 

WIKTORIAŃSKIE KLIMATY

Victorian front garden

WIKTORIAŃSKIE OGRÓDKI

Dopełnieniem, ostatniego postu na temat czarno-białego reportażu w stylu lat czterdziestych, niech będą udokumentowane w maju roku 2018 ogródki domów w wiktoriańskiej dzielnicy Dublina, Rathgar.

W Irlandii nie trzeba podlewać ogrodów, nawet jeśli wyjątkowo długo nie pada, co zdarza się rzadko i tak z powodu wilgotności powietrza wszystko dookoła kipi życiem i zielenią.

W okresie rewolucji przemysłowej, nastąpił zdecydowany rozwój miasta Dublina, które wtedy jeszcze znajdowalo się pod panowaniem brytyjskim. Nie jestem fanem centrum miasta Dublina, ale bardzo lubię dzielnicę, w której mieszkam. Jest bardzo specyficzną, spacerując po niej, mam wrażenie jakbym przeniosła się w czasie do czasów kolonialnych.

Solidne drzwi frontowe ze zdobieniami, koniecznie z mosiądzu! Polerwowane do błysku co sobotę, przez bardzo dobrze wykształcone gospodynie domowe. Perfeckcyjnie dobrane kolory drzwi do elewacji budynków i roślin w ogródku. Romantyzm ukryty w organicznych liniach sklepień nad frotowymi drzwiami. Dystyngowana brytyjska czerń furtek, barierek i płotków. Idealna scenografia do flimu z okresu Art Nouveau.

 

wiktorianskie ogrody
wiktoriańskie ogrody
wiktoriańskie ogrody
wiktoriańskie ogrody
wiktoriańskie ogrody
wiktoriańskie ogrody
wiktorianskie ogrody
wiktoriańskie ogrody
wiktorianskie ogrody
wiktoriańskie ogrody
wiktorianskie ogrody
wiktoriańskie ogrody
wiktorianskie ogrody
wiktoriańskie ogrody
wiktoriańskie ogrody
wiktoriańskie ogrody
wiktoriańskie ogrody
wiktoriańskie ogrody
wiktoriańskie ogrody
wiktoriańskie ogrody
wiktorianskie ogrody
wiktoriańskie ogrody
wiktorianskie ogrody
wiktoriańskie ogrody
wiktorianskie ogrody
wiktoriańskie ogrody
wiktorianskie ogrody
wiktoriańskie ogrody
wiktoriańskie ogrody
wiktoriańskie ogrody
wiktoriańskie ogrody
wiktoriańskie ogrody
wiktoriańskie ogrody
wiktoriańskie ogrody
wiktoriańskie ogrody
wiktoriańskie ogrody
wiktoriańskie ogrody
wiktoriańskie ogrody
wiktoriańskie ogrody
wiktoriańskie ogrody
wiktoriańskie ogrody
wiktoriańskie ogrody
wiktoriańskie ogrody
wiktoriańskie ogrody
wiktoriańskie ogrody
wiktoriańskie ogrody

Autor: Aleksandra Walkowska

 

 

REPORTAŻ DOMU W RATHGAR

Rathgar House, Dublin, Ireland

DOM WIKTORIAŃSKI W DUBLINIE

Rathgar to wioska na południu Dublina, której początki sięgają 1862 roku. O ile mi wiadomo, na południu Dublina w wiktoriańskich domach mieszkali zazwyczaj protestanci, a dużo mniej katolicy. Dlatego też zawsze żyły tu bogatsze rodziny. Ten dom ma około sto pięćdziesiat lat i jest bardzo blisko domu, w którym urodził się James Joyce. Jest to przyjemna okolica, bezpieczna, cicha, bardzo zielona z mnóstwem pięknych, zadbanych ogrodów.

Był to mój pierwszy projekt z manualną kamerą, której celem było eksperymentowanie z różnego rodzaju kątami nachylenia, ostrością, oświetleniem i bezruchem. Chciałam to udokumentować w stylu lat czterdziestych. Przynajmniej tak, jak wydaje mi się, że życie wtedy wyglądało, ze swym powolnym tempem i rytmem dnia. Kiedy to ludzie mieli czas i ochotę porozmawiać i poznać się bliżej. Kiedy nie musieli robić setek rzeczy w ciągu jednego dnia. Kiedy nie musieli odnosić sukcesów, nie musieli być doskonali, piękni, bogaci i sławni. Za to byli ambitni, pracowici,  życzliwi i autentyczni.

Jest wiersz, który studiowałam w szkole podstawowej i z jakiegoś powodu, nastrój tego reportażu przypomina mi o nim.

 

Czesław Miłosz

Piosenka o końcu świata

(…) A którzy czekali błyskawic i gromów,
Są zawiedzeni.
A którzy czekali znaków i archanielskich trąb,
Nie wierzą, że staje się już.
Dopóki słońce i księżyc są w górze,
Dopóki trzmiel nawiedza różę,
Dopóki dzieci różowe się rodzą
Nikt nie wierzy, że staje się już.

Tylko siwy staruszek, który byłby prorokiem,
Ale nie jest prorokiem, bo ma inne zajęcie,
Powiada przewiazując pomidory:
Innego końca świata nie będzie,
Innego końca świata nie będzie.

***

Koniec Świata jedank przybył i do tego domu, ponieważ został on przejęty przez Permanent TSB Bank i wkrótce zostanie wystawiony na sprzedaż. Wszyscy lokatorzy muszą się wyprowadzić. Banki nie mają litości. Dla niektórych jest to Koniec Świata.

Reportaż domu wiktoriańskiego w Irlandii
Reportaż domu wiktoriańskiego w Irlandii
Reportaż domu wiktoriańskiego w Irlandii
Reportaż domu wiktoriańskiego w Irlandii
Reportaż domu wiktoriańskiego w Irlandii
Reportaż domu wiktoriańskiego w Irlandii
Reportaż domu wiktoriańskiego w Irlandii
Reportaż domu wiktoriańskiego w Irlandii
Reportaż domu wiktoriańskiego w Irlandii
Reportaż domu wiktoriańskiego w Irlandii
Reportaż domu wiktoriańskiego w Irlandii
Reportaż domu wiktoriańskiego w Irlandii
Reportaż domu wiktoriańskiego w Irlandii
Reportaż domu wiktoriańskiego w Irlandii
Reportaż domu wiktoriańskiego w Irlandii
Reportaż domu wiktoriańskiego w Irlandii
Reportaż domu wiktoriańskiego w Irlandii
Reportaż domu wiktoriańskiego w Irlandii
Reportaż domu wiktoriańskiego w Irlandii
Reportaż domu wiktoriańskiego w Irlandii
Reportaż domu wiktoriańskiego w Irlandii
Reportaż domu wiktoriańskiego w Irlandii
Reportaż domu wiktoriańskiego w Irlandii
Reportaż domu wiktoriańskiego w Irlandii
Reportaż domu wiktoriańskiego w Irlandii
Reportaż domu wiktoriańskiego w Irlandii
Reportaż domu wiktoriańskiego w Irlandii
Reportaż domu wiktoriańskiego w Irlandii
Reportaż domu wiktoriańskiego w Irlandii
Reportaż domu wiktoriańskiego w Irlandii
Reportaż domu wiktoriańskiego w Irlandii
Reportaż domu wiktoriańskiego w Irlandii
Reportaż domu wiktoriańskiego w Irlandii
Reportaż domu wiktoriańskiego w Irlandii
Reportaż domu wiktoriańskiego w Irlandii
Reportaż domu wiktoriańskiego w Irlandii
Reportaż domu wiktoriańskiego w Irlandii
Reportaż domu wiktoriańskiego w Irlandii
Reportaż domu wiktoriańskiego w Irlandii
Reportaż domu wiktoriańskiego w Irlandii

Autor: Walkowska Aleksandra

 

  

TANGO, MILONGA W DUBLINIE 2011

Tango-milonga, Dublin 2011

WIECZÓR MILONGA

Za trzecim razem gdy ruszyłam do podboju, czułam już się doświadczona i przygotowany z aparatem w moich rękach.

Taniec Milonga zawiera te same podstawowe elementy, co Tango, ale pozwala na większą relaksację nóg i ciała. Ruch jest zwykle szybszy, a przerwy są mniej powszechne. Zwykle jest to rodzaj rytmicznego chodzenia bez skomplikowanych postaci, z bardziej humorystycznym i rustykalnym stylem w przeciwieństwie do poważnego i dramatycznego Tango. (źródło: tutaj)

Musiałam sprawdzić czym różni sie milonga od tanga …

Wieczory tanga w Dublinie zawsze były dla mnie bardziej spotkaniami towarzyskimi. Świetny sposób na nawiązanie nowych znajomości. Tak zwane Trzecie Miejsce, określenie używane w marketingu. Miejsce spotkań ludzi, którzy nie są związani z miejscem pracy, rodziną lub osobistą przeszłością. Rozmowy są uniwersalne, wymagają dobrych umiejętności towarzyskich i szerokiej wiedzy, aby swobodnie poruszać się w rozmowie. Chyba, że ​​chce się rozmawiać tylko o tangu, ale jaki jest sens wnoszenia drewna do lasu?

Zdarzyło się już kilka małżeństw w tejże społeczności, kilkoro dzieci zdążyło się urodzić, jak i również nastąpiło kilka bolesnych rozstań. Niektórzy opuścili Irlandię na dobre, niektórzy pozostali lojalni wobec tanga od wielu lat. Ludzie przychodzą i odchodzą. Endorfiny nie przestają łączyć ludzi.

 

***

Jestem bardzo zadowolona z tej fotografii. Para stoi w bezruchu, koncentrując się przed tańcem. Są w innym świecie. Jest to bardzo relaksująca chwila. Za każdym razem, gdy na nich patrzę czuję błogość. Jestem zen. Nie potrzebuję nic więcej.

Dublin Tango, Milonga 2011
Dublin Tango, Milonga 2011