POLSKIE ZABAWKI LATA 1970s

Co jest najważniejszą rzeczą, która wydarzyła się w latach 70siątych?  Mój brat się urodził. Pamiętam, jak szłam z ojcem do domu przez łąkę, aby powitać mojego nowo przybyłego brata. To pierwszy obraz, który mam w kolekcji wspomnień. Ludzie mówią, że nie powinnam tego pamiętać, bo byłam zbyt mała. Dlaczego nie powinnam?

Drewniany zegar z lat 1970s

JAKA WTEDY BYŁA POLSKA?

To były pierwsze dni Solidarności, z protestami i strzelaniną do strajkujących w Gdańsku i w Katowicach na północy, jak i na południu Polski. Moi rodzice mogli tylko potajemnie otrzymywać raporty i informacje z Radio Free Europe nadawanego z Ameryki. Nie było mowy aby mówiły o tym główne wiadomości, tego typu informacje były szczelnie strzeżone. Pełna kontrola ze strony Związku Radzieckiego. A potem polski Papież odwiedził Polskę ten, który dał ludziom odwagę i wsparcie. Po jego wizycie rozpoczęła się rewolucja, a próba zamachu na papieża nastąpiła kilka lat później.

Iza radioodbiornik, lata 1970s

Dopiero niedawno dowiedziałam się, jak przerażony był cały Blok Wschodni po jego konklawie. Podobno Polska była wtedy pełna szpiegów. Jack Strong to bardzo dobry film amerykańskiej produkcji mówiący o tamtych czasach w Polsce. Opócz doskonale opowiedzianej historii są tam świetne sceny pościgów samochodowych.

JAKA DLA MNIE BYŁA TAMTA POLSKA?

Podwórko moich dziadków na wsi … Z perspektywy małego dziecka to było moje terytorium, w którym mogłam się bawić i czuć bezpiecznie. Te obrazy w mojej głowie są jak pocztówki, fotografie, krótkie filmy wideo; ocean wspomnień. Groźne zimy, malowane mrozem wzory na oknach, biżuteria mojej babci i czarownica wychodząca z szafy.

Jakie są Twoje wspomnienia?

Trzepak
Trzepak, centrum zabawy, Warszawa lata 1970s
Zabawy na trzepaku, gdzieś w Polsce, lata 1970s

Naturalnym wydaje się zilustrowanie tego postu przykładami zabawek z tamtych czasów. Oczywiście, jak każde dziecko lub większość z nich, ja też miałam pluszowego misia, konia na biegunach i lalkę łysą od nadmiernego czesania. Wieczorami oglądaliśmy 10 minutowe bajki wyprodukowane w Polsce. Sylwester był dniem, kiedy nadawano bajki Walta Disneya. To dopiero była uczta!

Mając tak mało czy myślę, że coś nam umknęło? Ani przez chwilę!

Konik na biegunach, 1970s

Reksio był w telewizji o 19.00 i trwał 10 minut, byliśmy przyklejeni do ekranu.

 

Bolek i Lolek, dwaj bracia i ich przygody.

SŁYNNE POLSKIE MISIE

Pierwotnie Miś Colargol jest francuski, ale został dobrze przyjęty w Polsce.

Colargol Bear
Miś Colargol, reżyseria Taduesz Wilkosz, 1974
Miś Uszatek, reżyseria Janusz Galwicz, 1975
Popularne misie w latach 1970s

SAMOCHODY ZABAWKI

Inspiracja zabawkami – Polonez. Był to polski samochód produkowany przez FSO w latach 1978-2002

NIE MA TO JAK W DOMU

Miniaturkowy zestaw mebelków lata 1970s

Miniaturowe meble z lat 70, które bardzo przypominają styl IKEA. Ja też je miałam. Gdybym tylko wiedział, że dzisiaj jest to przedmiot kolekcjonerski.

Author: Aleksandra Walkowska

POLSKA MODA 1960s

Moje refleksje na temat lat sześćdziesiątych w Polsce są oparte na czarno-białych filmach, takich jak Nóż w wodzie Romana Polańskiego czy Pociąg Jerzego Kawalerowicza. Pokolenie, które urodziło się w czasie wojny w latach sześćdziesiątych miało po dwadzieścia parę lat. Dla tych młodych ludzi, na których powoli goiły się wojenne ranny, naturalnym było dążenie ku nowemu i skupianie się na przyszłości, jaka chcieli dla siebie stworzyć.

Nóż w wodzie, Roman Polański, 1962
Nóż w wodzie, Roman Polański, 1962
Pociąg, Jerzy Kawalerowicz, 1959
Pociąg, Jerzy Kawalerowicz, 1959

Wraz z nowym polskim przywódcą komunistycznym Władysławem Gomułką i jego wizją socjalistycznej Polski nastąpiła ekspansja blokowisk zbudowanych z taniego materiału. Każdego roku tysiące z nich udostępniano dla ludu. Mieszkania były małe, z tego powodu pokoje stały się wielofunkcyjne. Jadalnie w ciągu dnia służyły, jako sypialnie w nocy. W każdym mieszkaniu znajdowały się wielofunkcyjne meble, jak słynna meblościanka. Nie było wyjątkowości, ten sam styl, te same meble, co najwyżej inny kolor. Większość mieszkań wyglądała tak samo.

Meblościanka, Komunistyczna Polska
Meblościanka w komunistycznej Polsce

PLAN PIĘCIOLETNI

Wzrost gospodarczy i przemysłowy planowano na okres pięciu lat włączając w to infrastrukturę i masową produkcję. Oznaczało to, że konsument musiał czekać pięć lat na zakup towaru. Nie używano wtedy słowa moda, lecz Konfekcja Damska i była ona prowadzona przez Ministerstwo Przemysłu Lekkiego, które było kontrolowane przez Komisję Planowania Mody. Urzędników nie interesowały projekty ubrań, często zasypiali oni podczas ich prezentacji w zakładach odzieżowych. Marki modowe, tak jak znamy je dzisiaj, nie istniały. Departament Przemysłu Odzieżowego dostarczał tylko 10% zapotrzebowania rynku. W rzeczywistości oznaczało to, że w sklepach nie było nic, od czasu do czasu rzucono tajemniczy towar, a to powodowało ogromny popyt i długie, agresywne kolejki. Sprzedawcy byli przerażeni konfrontacją z chciwymi klientami.

Komunistyczna Polska, Brak towaru w sklepie
Komunistyczna Polska i brak towaru w sklepie
Ludzie ustawiali się w kolejkach nie wiedząc za czym

Polskie ulice były szare, ludzie wyglądali jakby mieli na sobie robocze mundury. Nijakość i brak wyboru spowodowała potrzebę indywidualności. Polki przerabiały ubrania ze starych ciuchów. Potrafiły zrobić spódnicę ze starych spodni po dziadku, letnie buty z tenisówek, bluzki z bawełnianych pieluch dla niemowląt. Pomimo tych przeszkód mówi się, że polskie kobiety były bardzo dobrze ubrane w tamtych czasach, a ulice stały się dzięki ich kreatywności kolorowe. Ograniczenia urochomiły wyobraznię, modny ubiór stał się czymś pożądanym i innowacyjnym.

Dżinsy symbolizowały wolność i zachodni styl życia, ale tylko szczęśliwcy mogli sobie na nie pozwolić. Noszenie dżinsów było wyrazem niezgody z panującym systemem. Władze goliły długowłosych, w ten sposób tępiono niemoralny wpływ zachodnie kultury.

BARBARA HOFF

Barbara Hoff jest polską dziennikarką modową i projektantką kostiumów. Podczas komunizmu stała się najpopularniejszą projektantką mody i jedyną, której udało się stworzyć, wtedy własną rozpoznawalną linię wychodzącą poza centralne planowanie.

Projekt Barbary Hoff
Projekt Barbary Hoff

Miałam takie uczucie, że coś zmieniam w Polsce. Uważałam, że moda trochę otworzy ludziom głowy, bo pod wpływem socjalistycznej doktryny zaczynały się ludziom umysły zatrzaskiwać. Wydawało mi się, że jak społeczeństwo będzie wiedzieć o modzie, to odmieni się mentalnie w jakiś sposób. Moda to był mój pomysł na zmianę Polski. Miałam zawsze takie poczucie, że inteligent ma pewien obowiązek, aby zrobić coś dla swojego kraju. To jest jego odpowiedzialność. Ja oparłam moją walkę z socjalizmem na modzie. Mogłam wymyślić coś innego, padło akurat na to. Jak się to teraz mówi, wydaje się nierzeczywiste, śmieszne, nawet pompatyczne, ale tak było! – Barbara Hoff (źródło)

Wszystkie zdjęcia podlinkowane są do orginalnego źródła.

Autor: Aleksandra Walkowska

50’s KOMUNIZM I AMERYKAŃSKA STONKA ZIEMNIACZANA

FSO Syrena Sport

Czy słyszałeś o ‚propagandzie stonki ziemniaczanej’ w lat pięćdziesiątych?

Więc tutaj w Polsce ludzie uwierzyli, że paskudni Amerykanie zrzucili  stonkę ziemniaczaną ze swoich samolotów nad Wschodnimi Niemcami. Ta inwazja owadów, rozprzestrzeniła się też i na Polskę. Stonkę trzeba było wytępić za pomocą Azotoxu, bardzo toksycznego detergentu, który jest bardziej niebezpieczny dla ludzkiego organizmu niż sama stonka (dodatkowa porcja białka na ziemniakach). Brzmi to trochę jak Irlandzka Głodówka i zainfekowane przez Brytyjczyków ziemniaki. Na szczęście tutaj, w Polsce, stonka nie zabiła połowy ludności. Celem propagandy było odwrócenie uwagi narodu polskiego od pokus kultury zachodniej, kryzysu moralnego i nikczemnego wpływu, jaki mogła ona wywierać na pokojowy, idylliczny blok wschodni. Ale pod dywanem względnego spokoju, dochodziło tutaj do przerażających rzeczy, potajemnie i po cichu.

Moja mama była wtedy małą dziewczynką i nadal pamięta agresywny atak stonki, zapach Azotoxu, który musiała rozpylać na amerykańskie owady, które pełzały po liściach ziemniaków. Mówi, że starsi ludzie nigdy przed tem nie widzieli tych paskudnych owadów i gdyby nie szybka akacja eksterminacji, tamtego roku ze zbiorów ziemniaków nie pozostało by nic. Nie mam pojęcia, co myśleć. Mówi się, że w każdej plotce jest trochę prawdy. Fake news i operacje fałszywej flagi znane są od czasów Rzymian!

Lata pięćdziesiąte w Europie Wschodniej były okresem, w którym komunizm najbardziej dał się we znaki. Słuchając starszych ludzi, którzy przeżyli te trudne lata, w mojej wyobraźni powstały specyficzne obrazy. Przez większość czasu mam wrażenie, było ciemno i bardzo zimno, ludzie byli przerażeni i bardzo biedni. Po śmierci Stalina w roku  1953, bardzo ścisła kontrola informacji z Zachodu rozluźniła się. The New Style Look dotarł do Polski w połowie lat pięćdziesiątych, przyniosło to ze sobą potrzebę głębszego wyrażania siebie, jako indywidualnej jednostki. Pod tragiczną i komediową maską komunizmu w polskim designie zaczęły pojawiać się ciekawe pomysły.

***

Piękno każdego dnia. Dobre wzorce masowej produkcji są wartością ekonomiczną. Dobre wzory to także wartość kulturowa ~ Wanda Telakowska

***

Początkowo polscy inżynierowie i konstruktorzy tworzyli nowe, innowacyjne wzornictwo. Później zaczęto zatrudniać młodych absolwentów szkół artystycznych. Muszę przyznać, że dopiero niedawno dzięki polskiej patrotycznej firmie odzieżowej Red is Bad dowiedziałam się, jak rewelacyjne były niektóre z nich. Wierzę, że jestem jedną z wielu, którzy dopiero teraz zdobywają wiedzę na temat kreatywnych, polskich umysłów stojących za tymi projektami. Nowy trend Dumnej Polski dotarł do polskiej ziemi w ostatnich latach.

 


 

Cezary Nawrot – polski projektant przemysłowy, wykładowca Akademii Sztuk Pięknych w Warszawie i twórca FSO Syrena Sport. Fani motoryzacji w Europie byli zachwyceni tym modelem. Korpus samochodu został wykonany z samonośnej płyty podłogowej. Pod bardzo niską maską Syrena Sport znajdował się prototyp dwucylindrowego czterosuwowego silnika boksera o mocy 35 KM. Napęd przeniesiono na oś przednią za pomocą czterobiegowej skrzyni biegów. Nowością był hydrauliczny napęd sprzęgła i dźwignia zmiany biegów w podłodze. Ważący około 700 kg coupe przyspieszył do maksymalnej prędkości 110 km / h.

FSO Syrena Sport
FSO Syrena Sport

Chociaż od samego początku wiadomo było, że Syrena Sport jest tylko platformą testową nowych rozwiązań i technologii i nie wejdzie do ogólnej produkcji, nie obyło się bez presji ze strony entuzjastów motoryzacji aby rozpocząć nawet krótką serię produkcyjną. Kierownictwo FSO zostało zmuszone do zakończenia prac nad Syreną Sport i ukrycia tego jedynego prototypu. Projekt samochodu, niestety nie zgadzał się z socjalistyczną rzeczywistością, ponieważ wzbudzał pragnienie zachodniego stylu życia. Kilkanaście lat później został zniszczony wraz z innymi projektami, które niepotrzebnie zajmowały miejsce w garażu. Do dziś Syrena Sport jest uważana za najpiękniejszy projekt polskiego przemysłu motoryzacyjnego. W roku 1962 Anglicy pokazali światu model Triumph Spitfire, który uderzająco przypomina Syrenę Sport. (źródło: bit.ly/2FNpKL9)

FSO Syrena Sport
FSO Syrena Sport

Na polskich drogach za to królowała brzydsza siostra Syreny Sport. Dziś ten model traktowany jest przez miłośników motoryzacji, jako klasyk i często używany jest przez nowożeńców, jako samochód ślubny. Kto by pomyślał! Całe pięćdziesiąt lat później ta brzydka, smutna Syrenka otrzymała nowe życie! Dzięki uznaniu obecnego pokolenia, odzyskała swój szacunek, miłość i godność.

Syrena, polski samochód zaprojektowany w latach 50. XX wieku
Syrena, polski samochód zaprojektowany w latach 50. XX wieku

POLSKIE WZORNICTWO LATA 1950

Meble nie muszą być atrakcyjne, formalnie ekspansywne. Nasze życie jest wystarczająco bogate, by nie komplikować go formami wnętrz mieszkalnych – powiedziała Maria Chomentowska, wyjątkowa polska projektantka mebli, twórczyni ikon mebli dla polskiego designu, pracownik Instytutu Wzornictwa Przemysłowego w latach 1951-1977. Chomentowska stworzyła około 200 projektów.

Krzesło ‘Pająk‘ by Maria Chomentowska, 1956
Maria Chomentowska, Krzesło ‘Pająk‘, 1956
Maria Chomentowska, Krzesło ‘Płucka’, 1956
Maria Chomentowska, Krzesło ‘Płucka’, 1956

LUBOMIR TOMASZEWSKI

Kiedy znajduję skręcone gałęzie w lesie, zawsze mam wrażenie, że mówią o walce z naturą i siłą życia. Moim zadaniem jest dodanie reszty historii w języku wizualnym ~ Lubomir Tomaszewski, założyciel Ruchu Emocjonalistycznego i wybitny polski projektant okresu powojennego. Projektanci tacy jak Tomaszewski nie znali bieżącej pracy zagranicznych projektantów porcelany, bo i też nie mieli do nich dostępu. Zdawali sobie sprawę z nieznajomości technologii produkcji porcelany i słabych urządzeń technicznych w polskich fabrykach. Wiedząc o tych ograniczeniach, rzeźbiarze postanowili eksperymentować. Dzięki temu mogły powstać unikalne i oryginalne prace. Wszystko było eksperymentem. Przygoda z projektowaniem zaczęła się od małych figur, poszczególne formy łatwiej było wprowadzić do produkcji niż całe zestawy. Ponadto krótkie serie dały możliwość przetestowania rynku i sprawdzenia reakcji na produkt. Liczby miały zapewnić płynność finansową, dążyły do wysokiej sprzedaży. (źródło: bit.ly/2CLo0kH)

Lubomir Tomaszewski, 'Wielbłąd', 1957
Lubomir Tomaszewski, ‚Wielbłąd’, 1957
Lubomir Tomaszewski, 'Sarenka', 1958
Lubomir Tomaszewski, ‚Sarenka’, 1958

‚PICASSY’ MIECZYSŁAW NARUSZEWICZ

Polski projektant szkła i ceramiki, twórca oryginalnych figurek, które były niezwykle ekspresyjne i urocze w swojej formie, a w szczególności figurki zwierzęce, które stanowiły element surrealizmu i zaskoczenia. Od roku 1958 Mieczyswław Naruszewicz wraz z Lubomirem Tomaszewskim byli zatrudnieni w Instytucie Wzornictwa Przemysłowego, pracowali nad figurami Ćmielów – ceramiką rzeźbiarską stworzoną w Polsce w latach 1950-1960.

Mieczysław Naruszewicz, 'Pantera', 1958
Mieczysław Naruszewicz, ‚Pantera’, 1958
Mieczysław Naruszewicz, 'Żubr', 1957
Mieczysław Naruszewicz, ‚Żubr’, 1957
Mieczysław Naruszewicz, 'Indyk', 1956
Mieczysław Naruszewicz, ‚Indyk’, 1956

Wszystkie zdjęcia podlinkowane są do orginalnego źródła.

Rekomendowane strony: desa.pl muzeumwarszawy.pl  culture.pl/en  meblostan.pl iwp.com.pl as.cmielow.com.pl

Author: Aleksandra Walkowska

POLSKI DIZAJN / 1930s

Shoe workshop Kielman, Warsaw, Interwar period.
Witam wszystkich, którzy śledzą mój blog. Na początku chciałbym przeprosić, że tak długo nic się tu nie pojawiało. Mój Mac postanowił się ze mną pożegnać czy raczej jego twardy dysk … Próbowałam go zastąpić kartą SSD, ale system zachowywał się, jak pacjent, którego ciało nie rozpoznawało nowego serca. Wszystkie moje zdjęcia są teraz niedostępne, w związku z czym musiałam zmienić bieg tematyki, od aranżacji wnętrz i festiwalu architektonicznego w Dublinie po polski design i jego historię.

DOM DZIADKÓW

Bardzo sentymentalnie wspominam dom moich dziadków, a szczególnie salon, który oni nazywali pokojem stołowym. Swój dom w Wielkopolsce zbudowali pod koniec lat trzydziestych. To chyba dzięki nim uwielbiam i szanuję ten wykwintny styl okresu międzywojennego. Od mody, po projektowanie mebli i architekturę. Dom moich dziadków to solidna konstrukcja, w której żyją kolejne pokolenia po dziś dzień. W każdym pokoju był piec ceramiczny, który ogrzewał poszczególne pomieszczenia, często aż do samego poranka. Ta technologia musiała być przywieziona przez Niemców zawsze obecnych w zachodniej Polsce. W pokoju stołowym na środku stał drewniany okrągły stół, pokryty haftowanym lnianym obrusem, ręcznie wykonanym i wykrochmalonym przez moją babcię . Specjalne talerze i szkło trzymano w solidnym kredensie z ciemnego drewna. Głośny tykot wydobywający się z zegara na ścianie przypominał o upływającym czasie. Co pewien czas zegar musiał być nakręcany przez mężczyznę alfa, bo właściwe nastawienie czasu to była ważna i odpowiedzialna praca powierzona mojemu dziadkowi. Reprodukcja Ostatniej wieczerzy Leonarda da Vinci wisiała na ścianie, pod którą co niedzielę gromadziliśmy się przy gorącym rosole i obiedzie.
Każdy przedmiot miał swoje miejsce, bo nie było też zbędnych finansów na zagracanie domu niepotrzebnymi meblami o złej jakości. Wtedy właściwie wszystko robione było ręcznie, przedmioty trwały, dopóki kolejne pokolenie nie wyrosło i nie objęło przywództwa. Zabawne, mnie ten styl bardzo urzeka, gdy moja mama nazywa te meble starymi gratami! Słyszałam, że sześćdziesiąt lat musi upłynąć zanim przedmiot nabierze wartości i stanie się rarytasem wartym kolekcjonowania. Musi bezpiecznie przeżyć kilka pokoleń, przez jakiś czas uchodzić za kicz, pózniej za stary grat by przejść przez ręce podstarzałych już wnuków, którzy odkryją je ponownie i nazwą klasykami. Takie są moje wspomnienia, nie mam żadnych zdjęć pokoju stołowego. Cóż, wojna i okres powojenny to nie był czas na robienie zdjęć.
Dom na wsi w Wielkopolsce
Dom moich dziadków. Wielkopolska.

POLSKI DIZAJN 1930s

Znalazłam kilka stron internetowych i dobrze skonstruowane projekty z lat trzydziestych ubiegłego wieku, kiedy Polska była jeszcze wtedy wolnym krajem.
Krzesło lata 30. XX w.
Serwis do kawy ‚Płaski’ lata 30. XX w proj. Bogdan Wendorf
Pierścionek. Okres międzywojenny.
Butelka z piwem browaru Haberbusch i Schiele. Okres międzywojenny.
Cukiernica ‚Kula’ 1935. Proj. Julia Keilowa.
Pracownia szewska Kielmana, Warszawa, okres międzywojenny.
Piękna Helena, pociąg parowy, PKP
Pociąg parowy Pm36-1 Piękna Helen PKP, 1936. Prędkość 140k / h. Trasa Warszawa-Kraków, Warszawa-Łódź. Do 1942 roku używana przez niemieckich okupantów, pogłoski mówią, później używana przez Sowietów.

Polish steam train

Wszystkie zdjęcia podlinkowane są do orginalnego źródła.

Author: Aleksandra Walkowska

HOTEL MARKER, DUBLIN

The Marker Hotel, Dublin, The Open House Festival 2014

EROZJA KLIFU INSPIRACJĄ ARCHITEKTONICZNĄ

Hotel Marker był kolejną edukacyjną perłą festiwalu The Open House w roku 2014 w Dublinie. Architekt zaangażowany w projekt, oprowadzając grupę po budynku informował co było inspiracją projektu hotelu i jego funkcjonalności. Stało się dla mnie oczywiste, na co patrzę! Budynek inspirowany jest klifami wybrzeży Irlandii zachodniej.

Klify u wybrzezy Irlandii zachodniej

The Marker Hotel, Dublin, The Open House Festival 2014

The Marker Hotel, Dublin, The Open House Festival 2014

Kształt szklanej elewacji przypomina dolną część klifu, tą część, która jest rozmywana i powoli pożerana przez burzliwe fale Oceanu Atlantyckiego. Proces ten tworzy liczne jaskinie i szczeliny osadzone głęboko w skale, w których schronienie znajdują foki i ptaki. Przezroczystość szkła, odzwierciedla nieposkromione wody oceanu. W tej części hotelu Marker znajduje się recepcja, lobby i restauracja. Ciekawym doświadczeniem jest projekt toalet na tymże piętrze. To jak wchodzenie do ciemnej jaskini o mokrych ścianach skała gdzie głuche echo łączy się z gwiżdżącym wiatrem. Mroczna ściana korytarza prowadzącego do toalet wydaje się być pokryta błyszczącymi w ciemności minerałami. Przypomina wilgotne skały, które w swej ponurości emanują rozproszonym blaskiem u podnóży klifu.

Żywy musztardowy kolor pojawia się we wszystkich pomieszczeniach hotelu Marker. Kolor ten znalazł swą inspirację w mchu pojawiającym się na skałach u wybrzeży zachodniej Irlandii.

Widok z baru dachu hotelu Marker rozpościera się na doki, morze i wzgórza Dublina. Jest doskonałym miejscem na relaks. Wszystko w bliskiej odległości od siedziby Airbnb i The Bord Gais Energy Theatre.

HOL

The Marker Hotel, Dublin, The Open House Festival 2014

The Marker Hotel, Dublin, The Open House Festival 2014

The Marker Hotel, Dublin, The Open House Festival 2014

RESTAURACJA

The Marker Hotel, Dublin, The Open House Festival 2014

The Marker Hotel, Dublin, The Open House Festival 2014

The Marker Hotel, Dublin, The Open House Festival 2014

POKÓJ KONFERENCYJNY

The Marker Hotel, Dublin, The Open House Festival 2014

The Marker Hotel, Dublin, The Open House Festival 2014

SYPIALNIA

The Marker Hotel, Dublin, The Open House Festival 2014

WIDOK

The Marker Hotel, Dublin, The Open House Festival 2014

The Marker Hotel, Dublin, The Open House Festival 2014

The Marker Hotel, Dublin, The Open House Festival 2014

The Marker Hotel, Dublin, The Open House Festival 2014

The Marker Hotel, Dublin, The Open House Festival 2014

BAR NA DACHU

The Marker Hotel, Dublin, The Open House Festival 2014

The Marker Hotel, Dublin, The Open House Festival 2014

The Marker Hotel, Dublin, The Open House Festival 2014

The Marker Hotel, Dublin, The Open House Festival 2014

The Marker Hotel, Dublin, The Open House Festival 2014

Autor: Aleksandra Walkowska

PENSJONAT NR 31

Nr 31 Guest House in Dublin

PENSJONAT NR 31 W DUBLINIE

Widziałam Pensjonat Nr 31 na Open House Festival w 2014 roku z moim przyjacielem (Greville Edwards), który był bardzo uprzejmy i podzielil się ze mną swoimi zdjęciami na ten post. Niestety straciłam swoją wersję zdjęć w wysokiej rozdzielczości.

Minęło trochę czasu odkąd widziałam to miejsce … to już cztery lata. Jak je dzisiaj pamiętam? Pamiętam je jako miejsce, w którym chciałbym zostać przez całą zimę i czytać tam wiele dobrych książek takich, które obiecałam sobie, że pewnego dnia przeczytam napewno, zanim umrę! Książki, które wymagają głębokiej koncentracji. Wyobrażam sobie, że będę siedziała i czytał je przy kominku na skórzanej sofie lub w jednym z ciepłych pokoi o minimalistycznym wystroju.

Pensjonat Nr 31 wydawał się być ekskluzywny, a jednocześnie prosty i swojski. Podobno Mick Jagger przebywał tam kilka razy, jak powiedział sam właściciel  miejsca podczas oprowadzania grupy po budynku. Kiedy tam byłam w 2014 roku nie widniał żaden znak na drzwiach wejściowych sugerujący, że jest to pensjonat. Ci, którzy chcą o tym miejscu wiedzieć, dowiedzą się dzięki poczcie pantoflowej. Klientela jest ekskluzywna. Z tyłu znajduje się mały, tajemniczy ogród zaprojektowany w taki sposób aby zapewnić przestrzeń i prywatność dla każdego, kto ma ochotę go odwiedzić.

Nr 31 to miejsce, którego nie chcesz opuścić, ale kiedy w końcu tak się stanie, nie będziesz miał wrażenia, że umknęło ci coś w życiu kiedy tam przebywałeś. Idealne miejsce relaksu, w którym czas nie istnieje. Tu nie musisz gonić za inspiracją. Sama cię znajdzie.

Hotel Nr 31 w Dublinie na Open House Festival
Hotel Nr 31 w Dublinie na Open House Festival

Hotel Nr 31 w Dublinie na Open House Festival

Hotel Nr 31 w Dublinie na Open House Festival

Hotel Nr 31 w Dublinie na Open House Festival

Hotel Nr 31 w Dublinie na Open House Festival

Hotel Nr 31 w Dublinie na Open House Festival

Hotel Nr 31 w Dublinie na Open House Festival

Hotel Nr 31 w Dublinie na Open House Festival

Hotel Nr 31 w Dublinie na Open House Festival

Hotel Nr 31 w Dublinie na Open House Festival
Hotel Nr 31 w Dublinie na Open House Festival

Hotel Nr 31 w Dublinie na Open House Festival
Hotel Nr 31 w Dublinie na Open House Festival

Hotel Nr 31 w Dublinie na Open House Festival

Hotel Nr 31 w Dublinie na Open House Festival

Hotel Nr 31 w Dublinie na Open House Festival

Hotel Nr 31 w Dublinie na Open House Festival

Hotel Nr 31 w Dublinie na Open House Festival

Hotel Nr 31 w Dublinie na Open House Festival

Hotel Nr 31 w Dublinie na Open House Festival

Hotel Nr 31 w Dublinie na Open House Festival

Hotel Nr 31 w Dublinie na Open House Festival
Hotel Nr 31 w Dublinie na Open House Festival

Autor: Aleksandra Walkowska